Kacsó Hajnalka – ultramaratonka
Nazywam się Kacsó Hajni, mam 38 lat i jestem sportsmenką Hammer Nutrition. Mieszkam w komitacie Hajdú-Bihar na Węgrzech, a moją pasją jest bieganie w każdej formie – asfalt i teren, krótkie, długie i ultra dystanse – a do tego rower, treningi HIIT i boks, joga albo cokolwiek, byle się ruszać 😊
Dla mnie sport to nie tylko wyniki, ale styl życia. Zawsze jest nad czym pracować, zawsze czeka kolejne wyzwanie – a ja zawsze jestem na nie gotowa. Napędza mnie natura, wysiłek i przesuwanie własnych granic. Pociągają mnie nie tylko zawody – uwielbiam też długodystansowe rajdy turystyczne, w których nie liczy się stoper, tylko wyzwanie i miłość do natury. Także wtedy często pokonuję ultradystanse, po 50, 60, 70 km, nierzadko sama, we własnym tempie, tylko z moimi myślami i produktami Hammer, które wspierają mnie w każdej sytuacji.
Sport jest częścią mojego życia. Kocham to uczucie, kiedy pokonuję samą siebie, kiedy po ciężkim treningu albo zawodach wiem, że dałam z siebie wszystko. Moim największym celem jest być zawsze lepszą niż wczoraj. W tym roku moim głównym wyzwaniem jest UltraBalaton.
Kiedyś zmagałam się z zapaleniem stawów, ale pomogła mi pełnowartościowa dieta roślinna i dziś jestem silniejsza niż kiedykolwiek. Wierzę, że właściwe odżywianie i mądre uzupełnianie energii są niezbędne do rozwoju – zarówno na trasie zawodów, jak i w życiu.
Zawsze było dla mnie ważne, żeby podczas długich treningów i zawodów korzystać z najlepszego możliwego paliwa. Mniej więcej trzy lata temu poznałam produkty Hammer Nutrition i od razu poczułam, że to dokładnie to, czego potrzebuję. Wybrałam je ze względu na czyste składniki, receptury przyjazne dla żołądka i wsparcie wytrzymałości. Od tamtej pory są moimi nieodłącznymi towarzyszami nie tylko na zawodach, ale też na codziennych treningach.
Walka, która uczyniła mnie jeszcze silniejszą – nie tylko w sporcie, ale i w życiu – towarzyszy mi cały czas. Moja 8-letnia córeczka niesie dalej tę samą postawę: w 2022 roku rozpoczęła ogromną walkę, gdy zdiagnozowano u niej chłoniaka limfoblastycznego. Po blisko dwóch latach leczenia w szpitalu i chemioterapii udowodniła, że jest prawdziwą wojowniczką, która nigdy się nie poddaje.
Jestem dumna z tego, że na 117-kilometrowym dystansie ultramaratonu Kassa–Miskolc zajęłam 3. miejsce wśród kobiet, a także ukończyłam rajd Iszinik 100. Mogłabym wymienić jeszcze wiele zawodów, zarówno asfaltowych, jak i terenowych – z każdych jestem dumna, ale z tych dwóch najdłuższych szczególnie! Bliskie są mi też długodystansowe rajdy turystyczne, bo uwielbiam ich rodzinną atmosferę.
Moje przesłanie dla społeczności Hammer
Wierzę, że właściwe odżywianie i mądre uzupełnianie energii są niezbędne do rozwoju – zarówno na trasie zawodów, jak i w życiu. Każdemu chcę powiedzieć: uwierz w siebie i odważ się przesuwać własne granice! Celem nie zawsze jest zwycięstwo – czasem wystarczy, że zbliżysz się o krok do najlepszej wersji siebie.




